Wczytuję dane...

Nasze pelargonie bez tajemnic!

Nasze pelargonie bez tajemnic!

Pelargonie bluszczolistne - czyli jak osiągnąć taki efekt jak w naszych donicach!

   Nasza królowa wśród pelargonii czyli pelargonia bluszczolistna!

  • najdłuższa pelargonia zwisająca;
  • pod względem obfitości kwitnienia nie ma sobie równych (pięknie kwitnie aż    do pierwszych przymrozków);
  • najłatwiejsza w utrzymaniu, idealna dla osób, które mają mało czasu na   pielęgnację kwiatów.
  • jest zdecydowanie jedną z najchętniej kupowanych roślin balkonowych. Od   wielu lat niezmiennie jest to nasza ulubiona odmiana pelargonii zwisającej.
  • jest niezastąpiona i nie wyobrażamy sobie lata bez pelargonii bluszczolistnej przed naszym domem.

  Na załączonych zdjęciach możecie zobaczyć jak prezentują sie nasze pelargonie

  posadzone w donicach przed domem.

 

  Aby wykonać takie kompozycje jak na naszych zdjęciach potrzebne będą

  (zestaw do 1 dużej donicy):

  • 2 sadzonki trawy rozplenicy japońskiej rubrum (kompozycja może również być    bez trawy na środku);
  • ok 10-12 sadzonek pelargonii bluszczolistnej (kolor według waszych preferencji). Ilość uzależniona jest od tego czy sadzicie dodatkowo trawę i ipomoeę. My często zamiast pojedynczych sadzonek sadzimy już większe egzemplarze pelargonii do naszych donic (tzw. ample - takie jak na załączonym zdjęciu). Wtedy sadzimy 3 lub 4 takie gotowe, rozkrzewione ample do jednej dużej donicy;
  • 3 sadzonki zwisającej ipomoeii/wilec ziemniaczany (lub bez ipomoeii jeśli wolicie mieć więcej samych kwiatow);
  • donica/wkład/kastra budowlana czarna 90L, średnica 60cm (takie donice możecie kupić np w   Castoramie)
  • stojak kuty opcjonalnie (stojak wykonany na zamowienie u kowala);
  • hydrozel;
  • nawóz wieloskoskładnikowy (np firmy Substral Osmocote);
  • podłoże (najlepiej zakupić specjalne podłoże do pelargonii);
  • nawóz do kwitnienia - Planton K.

 

Klika wskazówek:

  • przed przystąpieniem do sadzenia pelargonii ważne jest, aby na dnie doniczek, które zakupicie były otwory, przez które może swobodnie odpłynąć nadmiar wody. W naszych czarnych donicach na zdjęciu otworów nie ma. W takiej sytuacji aby zapewnić drenaż można wysypać na dno donicy np. keramzyt lub drobne kamyki.

My mamy również inne rozwiązanie, które stosujemy od lat.

Na dnie naszej donicy układamy do góry dnem stare, zbędne donice które mają otwory i przysypujemy je ziemią. Dobrym rozwiązaniem jest też mała plastikowa skrzynka (jeśli ktoś posiada i jest zbędna).

  • jeżeli wykorzystujecie swoje donice z zeszłego roku pamiętajcie, że doniczki muszą być czyste, koniecznie porządnie je wyszorujcie, aby zabić ewentualne bakterie i choroby, które mogłyby uszkodzić nowe kwiaty. To samo dotyczy podłoża. Nie używamy podłoża z ubiegłego roku gdyż jest ono wypłukane ze wszystkich minerałów i często mogą w nim znajdować się jakieś bakterie lub robaki.

Napełniamy naszą donicę świeżym podłożem, przyciskamy mocno podłoże wokół aby upewnić się, że ziemia nie osunie się po podlaniu. Bardzo często po kilkukrotnym podlaniu ziemia w naszej donicy się ubija, wtedy warto dosypać ziemi, im jej więcej tym więcej miejsca na przechowywanie wilgoci.

  • pelargonie sadzimy do naszych donic na początku maja (gdy minie niebezpieczeństwo wiosennych przymrozków).
  • robimy dołki, w które posadzimy rośliny wyjęte z plastikowych doniczek.

Do każdego dołka sypiemy małą garstkę nawozu wieloskładnikowego (np. firmy Osmocote) oraz garstkę hydrożelu (sypie się go dookoła korzeni, kupicie go w każdym sklepie ogrodniczym).

  • pelargonie uwielbiają słoneczne stanowiska, ale dobrze radzą sobie również w półcieniu.
  • pelargonie zaczynamy nawozić około 2 tygodnie po posadzeniu (my stosujemy od lat nawóz do kwitnienia Planton K)
  • w upalne dni podlewamy pelargonie najlepiej wczesnym rankiem lub wieczorem.
  • aby jak najdłużej cieszyły nasze oczy, kwiaty pelargonii powinno się systematycznie usuwać gdy przekwitną.
  • pelargonie bluszczolistne doskonale prezentują się również posadzone w wiszących pojemnikach i skrzynkach balkonowych.